Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otaku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2015

Chodźcie z nami na Hanami!




       W drugą niedziele maja (10.05) na Polu Mokotowskim w Warszawie odbył się konwent Hanami. Spotkanie fanów wszystkiego co japońskie, odbywa się tu co rok od 2010 roku i co edycję przybywa tu coraz więcej fanów.  Jest to jedyny taki plenerowy festiwal w Warszawie.
         Od zawsze w programie festiwalu są pokazy tańca, muzyki oraz sztuk walki, warsztaty kulturowe: m.in. kaligrafii, origami, kendamy, zakładania kimon, ale również stoiska restauracji japońskich, sklepów z gadżetami japońskimi, czy wydawnictw komiksowych.Jednak czym jest Hanami? Czy to tylko przypadkowa nazwa, czy ma jakieś znaczenie? Hanami to dosłownie „oglądanie kwiatów”. Zwyczaj ten w Japonii jest praktykowany od ponad tysiąca lat. Podziwianie kwitnącej wiśni i smakowanie sake, zapoczątkował cesarz Saga, wprowadzając ten zwyczaj w swej siedzibie w Kioto.
         Dlaczego dla Japończyków kwiat wiśni jest tak ważny? Od wieków Japończycy postrzegają delikatne kwiaty jako coś kruchego i ulotnego, coś co się nagle pojawia i równie niespodziewanie znika. W kulturze japońskiej jest to metafora życia. Nic więc dziwnego, że kwiat wiśni (jap. sakura) zdobi nie tylko kimona, ale także wiele przedmiotów codziennego użytku. Sakura jest jednym z podstawowych symboli tej kultury.
Ten zwyczaj, jak można się było przekonać, nie jest obchodzony jedynie w Japonii. Warszawskie Pola Mokotowskie zapełniły się nie tylko fanami kultury japońskiej, czy zapalonymi otaku, ale również wieloma innymi osobami, chcącymi zapoznać się z japońską kulturą. Począwszy od kobiet ubranych w tradycyjne japońskie kimona, można było spotkać japońskie Lolity, czy choćby Hatsune Miku. Jedną z ciekawszych atrakcji był pokaz gry na koto – tradycyjnym japońskim instrumencie strunowym. Dźwięki instrumentu sprawiały, że naprawdę można było się poczuć jak na japońskich wyspach. Oprócz tych licznych atrakcji nie mogło również zabraknąć japońskiej kuchni. Dużym zainteresowaniem cieszyło się sushi, ale także tradycyjne japońskie miso-shiru – zupy z dodatkiem pasty sojowej miso, tofu, ryb oraz wodorostów wakame.
         Nie lada gratką dla uczestników festiwalu byli japońscy mężczyźni, w strojach żołnierzy. Każdemu zainteresowanemu, chcącemu poznać militarystyczny aspekt, przybliżali nazwy poszczególnych elementów stroju, tłumacząc jakie kiedyś miał zastosowanie.    

Natalia Niedziela

Naruto na każdą pogodę



Nikt nie przypuszczał, że anime o nieco narwanym ninja, mającym wielkie marzenia stanie się takim hitem. Japończycy niezaprzeczalnie zakochali się w Naruto.Jest to jedna z popularniejszych serii, o czym świadczy kontynuacja:Naruto Shippuuden, a także kilkanaście filmów kinowych.W Polsce anime także jest na szczycie listy popularności. Nie ma fana japońskiej animacji, który nie słyszałby o Naruto i jego przygodach.    
Co smuci fanów,manga Naruto została zakończona, jednak autor mangi o ninja Masashi Kishimoto tworzy już nową historię o Boruto. Na razie jednak tajemnicą jest, czy przygody syna naszego bohatera Naruto, będą kontynuowane, czy jest to ostateczne pożegnanie z Konohą.
Anime należy do gatunku Shōnen – przeznaczony głównie dla chłopców, w którym dominują walki, silni bohaterowie. Seria cieszy się jednak równym zainteresowaniem kobiet jak i mężczyzn. Nie sposób nie doszukać się romasu, patrząc na nieprzemijającą miłość Sakury do Sasuke, czy obserwując wzdychającą do Naruto, wiecznie zarumienionej Hinaty.
Pierwsza seria: Naruto, to seria, w której poznajemy naszego bohatera. Naruto Uzumaki, chłopiec marzący o tym by zostać Hokage, czyli przywódcą wioski. Jego celem nie jest jednak władza, lecz uznanie. Od dziecka jest sam, nie ma przyjaciół, rodziny, mieszkańcy wioski odwracają się od niego, nie chcą by dziecko mające w sobie lisiego demona Kurame, który przed dwunastoma laty zniszczył doszczętnie ich wioskę, bawiło się z ich dziećmi. Naruto początkowo jest więc wyrzutkiem, który swą wytrwałością i konsekwencją zyskuje całkiem spore grono przyjaciół. Niestety ten, na którym mu najbardziej zależy – Sasuke Uchiha – odchodzi z wioski, chcąc zyskać większą moc. Te dwie postacie, pomimo że mówią, iż są przyjaciółmi, wcale się tak nie zachowują. Są to raczej chłopcy, których można prędzej nazwać rywalami niż przyjaciółmi.
Kontynuacja: Naruto Shippuuden, początkowo może nudna, gdyż na wstępie ma miejsce pogoń za Sasuke Uchiha, który mimo usilnych próśb i gróźb polubił swe wolne życie ninja i nie ma zamiaru wracać. Główny bohater jest jednak konsekwentny i chce, razem z przyjaciółką Sakurą Haruno, mistrzem Kakashim i Sai’em, uszczęśliwić na siłę ostatniego z rodu Uchiha. Mimo, że w tej serii właśnie sprowadzenie Sasuke do domu jest głównym celem naszego bohatera, pojawia się też dużo innych ciekawych wątków. Po pierwsze tajna organizacja Akatsuki – grupa ninja kryminalistów, zaczęła zbierać ogoniaste demony, by: „unicestwić świat”. Co nie jest zaskoczeniem nasz bohater broni się przed tym by odebrać mu demona, który przynosi mu same zmartwienia. Wielką tajemnicą jest także to, kto tak naprawdę dowodzi tajną organizacją Akatsuki. Kishimoto potrafi tak zamieszać, że wielu fanów, aż do ostatniego momentu, kiedy prawda o organizacji zostaje ujawniona, żyje w niepewności, doszukując się podstępu mangaki. Kolejnym wątkiem, zajmującym połowę serii jest wielka wojna shinobi. Ninja wszystkich krain, które do tej pory toczyły ze sobą walki, jednoczą się przeciw przywódcy Akatsuki, który nagle wychodzi z cienia. Tajną bronią w tej wojnie są jinchūriki (jap. moc ludzkiego poświęcenia) osoby, które mają zapieczętowane w sobie ogoniaste bestie. Tu jednak zostaje tylko dwóch z nich – Naruto oraz Killer Bee, jinchūriki ośmioogoniastego demona Gyūki.
Naruto jak i Naruto Shippuuden to serie warte obejrzenia. Niektóre wątki wprawdzie mogą się nudzić, a wszechobecne fillery mogą ostudzić zapał do oglądania, jednak zawsze prędzej czy później się do niej powróci. Kreska mangaki, a także świetna grafika anime sprawia, że miło patrzy się na swe ulubione postacie. Seiyuu także wykonują niezłą robotę, o czymś świadczy wybór polskiego fana. W polskiej telewizji pojawiały się odcinki serii z dubbingiem, lecz fani Naruto na przekór oglądali je z napisami. Uwielbiam polski duubing, lecz be przesady!
Jakby nie patrzeć Kishimoto ma smykałkę do mangi i paręnaście razy oglądając, czy czytając nie sposób nie wrócić do poprzednich stron, chcąc lepiej zrozumieć intrygę. Za to zamieszanie i trzymanie fanów w niepewności należą mu się gratulacje. Wszakże nic tak nie zaostrza ciekawości jak tajemnica, a w serii Naruto jest takich tajemnic niemało!

Natalia Niedziela

piątek, 29 maja 2015

Magia Pyrykonu




            W ostatni weekend kwietnia (24-26.04.2015r.) odbył się jeden z najbardziej znanych festiwali - Festiwal Fantastyki Pyrkon. Do Poznania licznie przybyło wielu fanów oraz twórców fantastyki.
            Corocznie odbywający się ogólnopolski konwent, ma miejsce w Poznaniu. Festiwal organizowany jest przez Klub Fantastyki „Druga Era” od 2000 roku. Zawsze odbywa się on w pierwszy weekend po równonocy wiosennej. Od pocztów reaktywacji Pyrykon organizowany był w kilku miejscach, m. in.: w szkole podstawowej nr 21 (przy ul. Łozowej 77), w gimnazjum nr 43 (przy ul. Łozowej 53), następnie w Hotelu Cezamet (ul. Łozowa 78) oraz obecnie w Zespole Szkół Licealno-Technicznych nr19. Tam to obecnie gromadzą się wszyscy sympatycy fantastyki.
            Pyrykon znany jest z przeróżnych bloków programowych. Wszelakie atrakcje dla fanów fantastyki prowadzone są głównie w języku polskim, jednakże od roku 2013, istnieje również blok anglojęzyczny. Do znanych bloków z atrakcjami, zaliczamy m. in.: blok filmowy, blok komiksowy, blok anime i mangi czy blok gier komputerowych.
Nie w sposób nie zgodzić się z tym, że grono atrakcji wprowadza przybyłych w zachwyt, który prędko nie przemija. Jedna z uczestniczek tegorocznego festiwalu opowiedziała nam krótko o swoich wrażeniach. SeTsi -  jedna z fanek mangi, anime oraz fantasy, która zajmuje się tworzeniem cosplayów – przebrań, odwzorowujące znane postaci z licznych uniwersów- udała się na Pyrykon w przebraniu Alisy. Oto, jak określa swe pierwsze wrażenia:

„Na Pyrkonie byłam pierwszy raz i muszę przyznać że na pewno nie ostatni. Na Pyrykonie można było spotkać masę cudownych Cosplayerów, porozmawiać  z nimi wymienić się doświadczeniami, zawrzeć znajomości. Ich stroje zapierały dech w piersiach widać było, jaki ogrom pracy włożyli w ich wykonanie. Z własnego doświadczenia wiem,  Cosplay Alisy kosztował mnie masę pracy. Jestem jednak bardzo zadowolona z efektu.”

Z wypowiedzi SeTsi można przytoczyć masę ciekawych zajęć, jakie przygotowali organizatorzy, dla przybyłych. Wśród atrakcji można wymienić: pokazy sztuk walki, turnieje, pokazy ognia, pokaz mody np. "steampunk", pokazy światła oraz interesujące prelekcje o różnej tematyce. Dla każdego fana znajdzie się grupa zajęć, dzięki której będzie mógł się dobrze bawić, a także poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach.
             „Często nie wiedziałam gdzie iść gdyż samo miejsce było kolosalne około 8 Pawilonów, w każdym rzeczy godne zobaczenia! Pawilon ze stoiskami był rajem dla "Geeka" figurki, torebki, t-shirty, azjatyckie  przekąski, słodycze np: "poky" było wszystko czego dusza zapragnie!” – Opowiada SeTsi.
Nie trudno się dziwić. Co roku nad przygotowaniami do festiwalu, bierze udział liczna grupa. Do Poznania przyjeżdżają setki, a nawet tysiące fanów fantastyki, którzy jeszcze nigdy nie zawiedli się na organizacji, ani na ciepłym przyjęciu, z jakim witani są przybyli.

„Osobiście jeszcze nigdy nie byłam na tak dużej  imprezie o tematyce SI Fi i Fantasy.
Dlatego też byłam naprawdę miło zaskoczona  tak ciepłym przyjęciem
mojego Cosplayu Alisy Z Tekken Tag 2. Wspaniałe uczucie jak ludzie się uśmiechają i chcą zrobić sobie z tobą zdjęcie. Chwalą twoja prace. Człowiek nabiera motywacji i chęci by stworzyć kolejny strój.”

SeTsi, jako jedna z wielu cosplayerek, pojawiła się na festiwalu, aby zaprezentować swoje prace. Autorka przebrania Alisy, wystąpiła również, jako Aladina ze znanej serii anime i mangii - Magi: The Labyrinth of Magic. Cosplayerka z szacunkiem wspomina wykład dotyczący jej zainteresowań:

„Miałam  także przyjemność być na prelekcji prowadzonej prze Shappi. To naprawdę inspirująca osoba, naprawdę ciepła. Można było sporo dowiedzieć się od niej na temat tego, jak wejść w świat cosplayu i z czasem nawet na tym zarobić.”
 
SeTsi wyraźnie zwraca uwagę na to, co zwykli potwierdzać wszyscy fani fantastyki, zainteresowania, jakie posiadamy nie muszą kojarzyć się nam z kosztownym hobby. Bycie sympatykiem mangi i anime może przejawiać naszą kreatywność, która umożliwia nam tworzenie interesujących projektów. Rysowanie postaci z naszych ulubionych serii, kolekcjonowanie kart czy gier, a także szycie barwnych stroi może stać się dla nas również źródłem korzyści. Tak, wiec nie obawiajmy się pokazywać światu naszych zainteresowań. Śmiało przedstawiajmy je innym, przy okazjach takich jak coroczny Festiwal Fantastyki Pyrkon – konwent pełen magii.


Klaudia Wiecha

Zdjęcia pochodzą z prywatnego zbioru.

piątek, 22 maja 2015

Ciężki los częstochowskiego otaku!


Ciężki los częstochowskiego otaku!


Dla każdego otaku ważne są nie tylko mangi, ale również rozmaite gadżety z ulubionych serii. Gdzie jednak je dostać? Czy w Częstochowie można liczyć na to, że kupi się wymarzony tomik?
Częstochowski otaku nie jest usatysfakcjonowany dostępnością mangi w naszym mieście. Ocenia ją na bardzo słabą, twierdząc, że: „prócz mang dostępnych w Empiku i Matrasie, nie ma zbyt dużego pola do popisu.” Czy z mangami jest aż tak bardzo źle? Raczej nie.


Ukłon w stronę otaku robi Empik. Patrząc na półkę, pokiwałam głową z zadowoleniem. Można znaleźć tam naprawdę sporo ciekawych egzemplarzy m.in. Naruto, Bleach, Kuroshitsuji, Pandora Hearts, No.6.  Półka nie straszy pustkami, a wręcz przeciwnie. Jest zapełniona mangami, a niektóre z nich musiały zostać niemalże tam upchnięte. Sądzę więc, że nawet najbardziej wybredny czytelnik, może znaleźć coś dla siebie. W Empiku można dostać także niektóre tytuły pełnometrażowych anime, m.in. „Makowe wzgórze”, „Paprika”, czy „Final Fantasy VII”. Nie jest to wprawdzie wiele tytułów, ale lepsze to niż nic.
Kolejną księgarnią, mającą w swoim asortymencie mangę, jest Matras. Tutaj półka jest mniejsza, jednak niewiele mniej bogatsza. Brakuje wprawdzie nowości wydawniczych, ale można interesujący nas tytuł zamówić i odebrać go następnego dnia. Jedynym minusem są braki w jednym z najpopularniejszych wydawnictw tj. JPF, jednak tu wina nie leży po stronie księgarni.  
Jeśli chcemy wejść w posiadanie mangi, nie ma z nią problemu, co wiem z własnego doświadczenia, jednak robi się nieciekawie, kiedy zamarzy nam się figurka, strój na konwent, czy jakikolwiek inny gadżet. Częstochowscy otaku nie łudzą się, że przetrząśnięcie miasta przyniesie spodziewany skutek. Zwykle: „Zamawiam przez Internet, przeglądam różne grupy na facebooku z itemami, kupuję rzeczy na konwentach.” – mówi jedna z otaku.  
Fani wskazują w pierwszej kolejności sklep Yatta.pl, który w swym asortymencie posiada nie tylko mangi i magazyny, a także figurki, gadżety i stroje na cosplay. „ Jak ktoś czegoś konkretnego potrzebuje, to myślę, że szuka i zamawia na bieżąco z internetowych sklepów. Dużo osób robi zakupy, będąc na jakimś konwencie i to im wystarcza do następnej takiej okazji. W końcu nie na co dzień kupuję się takie rzeczy.” – mówi częstochowski otaku. To jest zgodne z prawdą. W Częstochowie nie ma możliwości wypożyczenia, nie mówiąc już o kupieniu takiego stroju, czy akcesoriów. Dla wytrwałego poszukiwacza, jest to orzech nie do zgryzienia. Istnieją wprawdzie wypożyczalnie strojów karnawałowych, lecz otaku miałby trudność w znalezieniu tam czegoś dla siebie. Jednak zdecydowana większość fanów wskazuje, że stroje na cosplay robi samodzielnie. „W Częstochowie jest dużo „lumpeksów”, w których można spotkać naprawdę ciekawe ubrania. Od zawsze stroje na cosplay robię sama.” – mówi fanka.  
Co do gadżetów i figurek, melodia jest ta sama. Nic się nie znajdzie. Naiwnie mogłoby się wydawać, że japońskie gadżety, które przeważnie produkowane są w Chinach, mogłyby znaleźć się na półkach chińskich centrów, których jest już kilka w Częstochowie. Nie dajcie się jednak nabrać, bo jeśli już traficie na jakiś gadżet, w co wątpię, spotkacie się z rozczarowaniem. Mimo, że tania, nadal jest to „chińska tandeta”, a dla otaku nie ma nic ważniejszego niż oryginalna figurka.

W niemal każdym wypadku, otaku musi zamawiać przez Internet, a jak każdy wie łączy się to także z ryzykiem. Jedyną osłodą dla fana mangi i anime jest dość ciekawa dostępność mang. Trzeba się więc cieszyć z tego, co mamy! Och ciężki ci nasz los!


Natalia Niedziela

wtorek, 19 maja 2015

Fairy Tail New Generation

Nie od dziś wiadomo o popularności mangi i anime. Jest wiele serii, cieszących się niezwykłym zainteresowaniem. Ich fani nazywają się Otaku, zrzeszają się w grupy, które niejednokrotnie spotykają się na konwentach. Niestety nie zawsze wszyscy mają możliwość podobnych spotkań. To między innymi dla takich ludzi stworzono fora typu RPG, które nie tylko umożliwiają zrzeszanie się Otaku. Na wspomnianych wcześniej forach, zainteresowani mogą spotkać się z możliwością wejścia w fabułę gry. Tworząc własną postać gracze wkraczają w barwny świat fantazji.

 Dziś postanowiliśmy się przyjrzeć stronie o takim profilu. Aby przybliżyć Wam poniekąd fenomen forum powstałego na bazie serii Fairy Tail, podjęliśmy rozmowę z administratorką: http://ftng.forumpolish.com/, Ariyamną znaną, jako Ari.


Jak długa jest Twoja przygoda z forum? Kiedy dołączyłaś, jak początkowo wyglądała twa postać i jaką miałaś historię, czy trzymasz się jej nadal?

Do forum dołączyłam w styczniu 2012 roku, kiedy jeszcze było pod adresem pbfairytail.mojeforum.net. Można, więc bez problemu powiedzieć, że cała moja przygoda z forami tej "rodziny" trwa już 3 lata. Moja postać była chyba jedną z prostszych, ba – nawet sama zrobiłam sobie art na avatar, chociaż nie byłam z niego zbyt zadowolona. Ariyamna Silveren, miała czarne, długie włosy i tego samego koloru tęczówki oczu. Historia mocno związana była z polowaniem na dzieci - fabuła zarysowana w anime/mandze FT, gdzie to zmuszano je do budowy Wieży Niebios. Wtedy też brat Ariyamny został zabrany, a ona sama została uratowana przez pewnego mężczyznę. Lata później zniszczyła wioskę, w której się wychowywała, a na samym początku fabuły forum dołączyła do Fairy Tail. Niestety nie trzymam się obecnie tej historii, ponieważ najczęściej nie pozwalają mi na to ramy czasowe – na przykład na New Generation, które dzieje się 11 lat po wydarzeniach z Dai Matou Enbu - ciężko jest dopasować 20-letnią dziewczynę w fabułę zawierającą watki odnośnie historii związanej z Wieżą Niebios.

W jaki sposób doszło do tego, że przejęłaś opiekę na forum?
Czy wiąże się z tym jakaś dłuższa historia?

Niezbyt długa. Pamiętam tylko tyle, że Mystogan napisał do mnie w sprawie tego, czy chcę zostać administratorem na forum oraz żebym wytypowała drugą osobę na to stanowisko. Sam zrezygnował z funkcji moderatora. Do przejęcia przeze mnie funkcji administratora przyczynił się fakt, że ówczesnej administratorce, Veylcie spalił się dysk, zaś pierwotny head admin – Natsu – w ogóle nie wchodził na forum od czasu, kiedy domniemany grafik objął funkcję administratora. Zrzucił na Veylicie wszystkie obowiązki. Teraz należą one do mnie. Na drugiego admina wytypowałam ówczesnego Glave’a, teraz znanego na naszym forum, jako Tora. Z takim składem, do którego dołączył później Dorian, stworzyliśmy Rebellion of the Dragons. Kiedy chodzi o Fairy Tail New Generation – cóż, zostałam wytypowana przez dawnego admina Barula razem z Tsumim oraz Ceasarem do założenia nowej wersji. Pomimo praktyk udało mi się znaleźć czas na stworzenie layoutu forum, opracować z chłopakami system i fabułę. No i forum w ten sposób działa od listopada.

Na co kładziesz nacisk, jako administrator?

Nie pozwalam sobie na nazywanie samej siebie „Head Adminem”, gdyż nie od tego jestem. Jestem "po prostu" administratorką – sprawdzam karty postaci wraz z Tsumim. Staram się również tworzyć misje, podłoże fabularne itp. No i oczywiście, bawię się systemem. Pełnię również rolę grafika wraz z drugą osobą, Gabrysiem. Gdyby nie ona – forum by nie wyglądało tak, jak obecnie! I jestem jej za to wdzięczna, tak samo jak Tsumiemu, że tak długo wciąż trwa przy mnie, pomimo nawału pracy. Tak samo mogę podziękować Barulowi, który wszystkich nas „zebrał do kupy”, pomimo zgrzytów oraz Ceasarowi - również za wkład, który włożył w forum. Poza tym – skupiam się również na kontakcie z naszymi użytkownikami, ponieważ bez nich forum by nie istniało. Admin odcinający się od użytkowników to prawdopodobnie najgorsze, co może być, wyłączając przypadek, w którym nie da się w ogóle wejść do zgranej paczki użytkowników.

Czy radzisz sobie z administracją sama, czy potrzebujesz pomocy innych?

Jeśli nie ma Tsumiego – niestety muszę. Nie lubię podejmować decyzji samej, za czyimiś plecami, bo wtedy czuję się z tym źle. Potrzebuję rady od kogoś, kto mógłby mnie skorygować w razie błędu. Tym kimś, jest Tsumi. Zawsze staram się przedyskutować wszystko z nim, a potem najważniejsze rzeczy, jeśli jest to wymagane przekazywać MG do przejrzenia.



Jaką rolę obecnie odgrywa twoja postać na forum?

Moja postać? Ciężko mi to określić. Obecnie stoi między młotem i kowadłem, jako jedna z najbardziej poszukiwanych osób w całym Królestwie Fiore. Można stwierdzić, że to ktoś, kto poszukuje tajemnicy skrywanej przez jej rodzinę, a dokładnie własnego ojca, aby tym samym pomóc swojemu bratu w odbudowie swojego rodu szlacheckiego. Jednocześnie jednak zmuszona jest do nieustannej ucieczki przed osobami chętnymi  ściąć jej głowę wartą 25.000 klejnotów. Musi również unikać Rady.

Historia forum, jak wiadomo jest bardzo bogata, jak się jednak ma do obecnego działania strony?

Rzeczywiście – historia forum, jako kolejnych generacji jest całkiem bogata. Trzykrotne przeniesienia na nowe hostingi, gdzie na samym początku pisano dla zawiązywania nowych znajomości i ogólny story telling bez MG. Na pierwszym z tego, co kojarzę było podobnie. Tak samo, jak na tym z drugiej reaktywacji, na którym grałam ja – przez długi czas żadnego MG, wszyscy robili to, co chcieli. Pamiętam dobrze te czasy, jednak po zmianie wszystko przeniosło swoją podstawę na tzw. expieniu swojej postaci na misjach czy fabułach. Od samego początku jednak inspiracją było całe uniwersum Fairy Tail. Manga Hiro Mashimy zdobyła całkiem dużą popularność nie tylko w Japonii, jak i na świecie. No i oczywiście w naszych sercach – ze wszystkich tzw. tasiemców obecnie oglądam tylko Fairy Tail. Na samym początku dziejów forum, czyli przez dwie wersje kanony były, ba – nawet grywalne. Gracze po prostu mogli zagrać jako postacie z anime, np. Lucy czy Natsu, jednakże fabuła została całkiem wyrwana z kontekstu. O ile takowa była – w czasie, gdy Sabertooth istniało, na forum również były ukazani ludzie z Phantom Lord, które – jak każdy wie – upadło lata wcześniej. Jak się to ma do postaci? Otóż, nie można obecnie grać żadną z postaci kanonicznych. Każdy tworzy postać wedle własnego mniemania, tak samo i magię. Każdy wymyśla takie, jaką chce - oczywiście jest to kontrolowane przez nas, staramy się jednak nie wpływać na inwencję twórczą graczy. Hosting na forumotion pozwala nam na więcej rzeczy niż na punie, gdzie zostało umieszczone Rebellion of the Dragons – trzecia odsłona. Nie dość, że łatwiejsza jest modyfikacja wyglądu strony, to i zdecydowanie estetyczniejsza jest szata graficzna.

Mówisz, że forum opiera się na całym uniwersum Fairy Tail, jednakże nie trzymacie się sztywno ram historii zawartej w mandze, co potwierdzają karty postaci graczy. Czy poszczególne osoby mają wpływ na waszą grę? W jaki sposób?

Nie, nie trzymamy się. Obecna fabuła forum odbiega już przy Dai Mato Enbu, gdzie to jakiś czas później, co zostało ukazane w mandze rozgrywa się arc z Tartarosu. W tym momencie oderwaliśmy się od fabuły anime. Nie pojawiła się mroczna gildia, przesunęliśmy akcję o rok, gdzie na następnych igrzyskach odbyła się rzeź wywołana przez mroczną gildię - Dragon’s Howl (dodatek na naszym forum stworzony specjalnie na potrzeby zastąpienia jednej z gildii). Wpływ na forum mają oczywiście gracze. Między innymi ich działania czy historie – jeśli ktoś zabił kogoś w fabule czy przeszłości, pojawia się od razu list gończy, przez co wprowadza się urozmaicenie. Z drugiej strony zaś, pogarsza się sytuacja gracza. Poza tym – działania graczy mogą doprowadzić czasem do ciekawych zdarzeń, na przykład, kiedy członek Mrocznej Gildii dołącza pod przykrywką do Rady, co jest bardzo interesujące. – Tak, obecnie właśnie coś takiego ma miejsce!

Jak długo istnieje forum?

Ciężko mi to stwierdzić, jeśli chodzi o pierwszą, pierwotną wersję. Pierwsza, na której zaczęłam grę, działała gdzieś tak od grudnia. Drugą, czyli Rebellion of the Dragons stworzyliśmy w sierpniu 2013, zaś obecna, na której toczy się rozgrywka działa już od listopada 2014. Czyli mamy już trochę koło pół roku na koncie, jeśli chodzi o New Generation.

Czy w upamiętniacie zmianę portalu, na którym działa?

Najpewniej wiele osób tego nie robi, jednak często wspominam wszystkie zmiany. Pierwszą przeżywam do dziś, gdyż to był pierwszy raz, gdy gdziekolwiek objęłam funkcje administratorskie (tak na poważnie). Przenosiny na pun.pl z jednej strony były błędem, ze względu na problemy ze zmianami w layoucie, zaś z drugiej dużym plusem, gdyż mogliśmy zacząć wszystko od nowa: stworzyć system, fabułę, a także… wszystko zmodyfikować pod to, co ustaliliśmy wcześniej. Drugą zmianę pamiętam do dzisiaj, ponieważ została ona tak naprawdę spowodowana zgrzytem między mną, a pozostałymi członkami administracji. Nie chcę już tego wspominać, gdyż jest to niepotrzebne – padło wtedy wiele, zbędnych słów, które paść nie powinny, w stronę chłopaków. Może i niesłusznie odeszłam, do tego jeszcze w czasie eventu, jednak z drugiej strony, prędzej czy później – i tak to by się w ten sposób mogło skończyć, ponieważ cała sytuacja z „olewaniem” forum trwała już od pewnego czasu. Czułam się wtedy jakbym… była jedyną administratorką.

W jaki sposób urozmaicacie grę?

Między innymi za pomocą eventów. Staramy się wychodzić graczom naprzeciw. Kiedy ktoś o coś prosi bądź proponuje – dyskutujemy o tym, oceniamy wartość pomysłu i w późniejszym czasie dodajemy do rozgrywki. Tak było między innymi w przypadku, kiedy jedna z gildii, Quatro Cerberus nie miała w ogóle członków w swoich szeregach. Ktoś podsunął pomysł, a administracja zamieniła QC na mroczną gildię, stworzoną specjalnie na potrzeby forum. Poza tym, urozmaicamy je  po prostu poprzez prowadzenie fabuł. O co chodzi? Często po prostu nasze pomysły działają tak, że fabuła staje się ciekawsza. Ostatnio pojawiały się na misjach wstawki do nadchodzącego wielkimi krokami eventu, przez co gracze zaczynali główkować, nad tym, co się dzieje, gdy niespodziewanie pojawiały się w fabule postacie kanoniczne! Staramy się również organizować regularne loterie oraz co jakiś czas konkursy.


Widziałam, że posiadacie własnego fanpage, czy jeszcze w jakiś inny sposób reklamujecie swoje forum?

Obecnie, może poza ścisłą współpracą z forum Death City staramy się często aktualizować fanpage oraz reklamować forum na innych stronach PBF. Ostatnio nawet dodałam New Generation na top listy, rozejrzałam się po forach i powstawiałam bannery.

Czy nawiązujecie współpracę z innymi forami podobnego typu? Czy kiedykolwiek braliście to pod uwagę?

 Nie, nie nawiązujemy współpracy z forami opierającymi się na uniwersum Fairy Tail. Byłoby to w tym przypadku zgubne, gdyż gracze z mniejszego forum widząc większe, popularniejsze, mogliby nagle uciec na nie. Tak samo, jeśli my byśmy dostali ofertę od mniejszego forum FT – wszyscy stamtąd najpewniej zwialiby do nas albo na odwrót. Widziałam kiedyś przypadek forum Shingeki no Kyojin, gdzie forum bez postaci kanonicznych wymieniło się bannerami z forum SnK z postaciami kanonicznymi – to pierwsze padło i nawet się nikt o nim nie dowiedział. Bo większe, bardziej popularne forum zgarnęło wszystkich ich użytkowników.

Dziękuję za rozmowę. Życzę wielu ciekawych pomysłów oraz powodzenia w już trwających projektach na waszym forum.

Ok, nie ma sprawy.  I dziękuję. Życzę powodzenia i miłej pracy na blogu :)


Rozmowę przeprowadziła:
Klaudia Wiecha